Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzle do makijażu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzle do makijażu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 października 2015

Zamówienie z dresslink.com - pierwsze wrażenie.

We wrześniu pisałam Wam o mojej współpracy ze sklepem dresslink.com

Zgodziłam się na nią, ponieważ oferta sklepu jest naprawdę bogata i znalazłam tam kilka rzeczy dla siebie. O niektórych już mogliście czytać w poście, gdzie prezentowałam moją wishlistę. Zamówienie dotarło do mnie po 3 tygodniach. Dziś zapraszam na post, w którym zobaczycie, jak faktycznie wyglądają zamówione przeze mnie rzeczy oraz napiszę, czy jestem z nich zadowolona. 



sobota, 5 września 2015

Wishlista ze sklepu dresslink.com :)

Bardzo często robię zakupy on-line, nie lubię pokonywać kilometrów w centrach handlowych, żeby znaleźć coś konkretnego. Żyję szybko, więc lubię by zakupy były szybkie i wygodne. Jeśli do tego są tanie, to w ogóle jestem w raju. Z tyłu głowy mam zwykle listę zachcianek do spełnienia, np. marzy mi się stojak do suszenia pędzli. Jednak jako, że jest to stosunkowa nowość w Polsce, ceny są ostro przesadzone. Szukając okazji, trafiłam na ofertę chińskiego sklepu dresslink.com
Gdy kilka dni później otrzymałam propozycję współpracy, nie wahałam się zbyt długo. Sklep ma niesamowicie bogatą ofertę: ubrań, dodatków, a także tego na czym najbardziej mi zależało - akcesoriów kosmetycznych. Dziś podzielę się z Wami listą, moim zdaniem najciekawszych ofert, jakie znajdziecie w tym sklepie.

                                           

Niby zwykły T-shirt, a jednak ozdobny dekolt sprawia, że będzie odpowiedni na każdą okazję. Totalnie w moim stylu.

                                     

Ten zegarek ma coś w sobie. Nie wiem, jak długo po zakupie bym go nosiła, ponieważ lubię, gdy dodatki są dobrej jakości, jednak jego cena jest tak niska, że chyba sobie zamówię :)


Kolejna rzecz, która wpadła mi w oko to kolorowy portfel. Byłby idealny na szare, jesienne dni.

Najwięcej czasu spędziłam w dziale: akcesoria kosmetyczne. Szczególnie pędzle, wyglądają na solidne. Myślę że warto się im przyjrzeć:


Lub kilka, do uzupełnienia kolekcji.




Wspomniany stojak, cena dużo atrakcyjniejsza niż w polskich sklepach internetowych.


Chyba kżdy kojarzy popularne ostatnio pilniki, które można kupić w Rossmanie za 150 zł. Ten kosztuje mniej niż 10% tej ceny. Kupuję na próbę, jak otrzymam paczkę, napiszę, czy warto.



Jak zobaczyłam te lampy, 'trochę' się zdenerwowałam. We wrześniu zaczęłam przygodę z hybrydami i kupiłam na Allegro zestaw startowy z lampą led. Moja wygląda identycznie, zapłaciłam za nią jednak ponad 100 zł więcej :(
Jeśli myślisz o hybrydach, skorzystaj z tego linku.


Post powstał w ramach współpracy ze sklepem dresslink.com
Będę wdzięczna za kliknięcie w linki. Zachęcam do zakupu, bo ceny są niesamowicie atrakcyjne. Swoje zamówienie złożyłam dzisiaj, dam znać jak długo musiałam czekać na przesyłkę.


Pozdrawiam,
Milka:)

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

New in, czyli co kupiłam w Naturze? Haul # 2/2014





Ostatnio drogerie walczą między sobą o klientów i kuszą nas sporymi obniżkami. Na blogach sypią się poradniki co kupić i haule ze zdobyczami.
Rossmana też odwiedziłam, a jakże! Ale moje zakupy pokażę Wam dopiero po zakończeniu promocji.

Od dziś natomiast Natura zachęca 40% rabatem na kolorówkę. I tak jak w Rossmanie postawiłam na droższe marki drogeryjne i te kosmetyki, które miałam ochotę wypróbować już od dawna, tak do Natury wybrałam się spontanicznie, nie czytając recenzji i nie zastanawiając się, co kupię. Wiedziałam tylko, że przyjrzę się jedynie tym markom, które nie są dostępne w Rossmanie.

Róż, który widzicie po prawej stronie, spadł mi podczas robienia zdjęć.. Na szczęście nie pokruszył się w drobny mak, jedynie odkleił się od dna. Mam nadzieję, że nie wpłynie to na jego aplikację.

 Oto, co dziś kupiłam:

  • Róże do policzków Essence. To jedyny produkt, który wiedziałam, że wpadnie do koszyka. Wszędzie zachwalane, ładne kolory. A że róże to ostatnio moje ulubione kosmetyki- są wisienką na torcie w każdym makijażu zdecydowałam się na aż dwa odcienie. Zapłaciłam 6,59 za każdy.

  • Również dwa cienie mySecret MATT, szukam następcy mojego cienia z Sephory, który dobija już denka (możesz zobaczyć go tutaj), a używam go codziennie do zagruntowania korektora pod oczami i na całą górną powiekę, by wyrównać jej kolor. Kupiłam więc na próbę odcień 505 delikatny, cielisty beż, a myśląc o załamaniu lub zewnętrznym kąciku wzięłam też piękny szary 519. Po próbnym zaaplikowaniu wiem, że 519 będzie królował również na całej powiece! Cena? 4,79 / sztukę :)




  • Tak jak dbam, by często myć pędzle do pudru i różu, tak ciągle zapominam o tych do cieni. Więc nigdy mi ich za wiele :) A że nie wymagam od nich zbyt wiele, złapałam kolejny, bo kosztował 3,59.

  • Ten różowy grubasek to nic innego jak korektor lakieru do paznokci. Zawsze zwracałam uwagę na tego typu produkty, ale uważałam je za zbędny, dość drogi gadżet. To w końcu nic innego jak zaledwie 4,5 ml zmywacza. Wprawę w malowaniu płytki raczej mam, a jak coś mi wyjedzie używam nasączonych zmywaczem patyczków kosmetycznych lub metalowego pilniczka. Jednak wrzuciłam go do koszyka z przyjemnością, bo spełniłam swoje kolejne 'widzi mi się'. To chyba najdroższa rzecz, którą kupiłam, a zapłaciłam za nią jedynie 8,99.

  • Stojąc już przy kasie, na wystawie zauważyłam pięknie wytłaczany puder z Sensique. Nigdy nie miałam nic z tej firmy, bo zwyczajnie boję się tych najtańszych szaf. ( A nie! Kłamię, ostatnio skorzystałam z promocji na lakiery, 3 za 2 i wzięłam za darmo ich lakier, ale jeszcze nie miałam okazji go użyć:) Ale że pudry w kompakcie lubię i w Rossmanie na żaden się nie zdecydowałam wypróbuję ten za 4,79. (puder za pięć zeta? Serio? W dodatku naprawdę podoba mi się to wytłoczenie, fajnie jak kosmetyki cieszą oko.)

  • Dwa ostatnie produkty to Catrice. Jako, że szał na kredki do ust u mnie trwa w najlepsze, wyrwałam kolejną ! Za 5,09 :) Do koszyka wpadły też bibułki matujące (7,19), lubię mieć je w kopertówce na większych imprezach. Jeszcze tańsze widziałam z Essence, ale tu wygrało zgrabne, zamykane opakowanie. Tylko dlaczego zostały one wyprodukowane aż w Korei?




A wy planujecie jakieś zakupy? Macie jakieś sposoby, by nie dać się zwariować? Ja dziś przed wizytą w drogeriach zostawiłam w domu kartę płatniczą i wzięłam ze sobą ograniczoną ilość gotówki. To musiało zadziałać! :)

Powiedzcie koniecznie, co Wy upolowałyście na promocjach, chętnie poczytam.

Milka:)

środa, 26 marca 2014

- 40 % na produkty i akcesoria do makijażu marki Sephora- przewodnik.

Witam Was bardzo serdecznie!


Zapomnijmy na chwilę o tych strasznych rzeczach, które mieszkają w składzie naszych kosmetyków i skupmy się na pozytywach i na tym, co lubimy najbardziej, czyli na promocjach :)

Informowałam już Was, że do końca miesiąca, w Sephorze, można oddać jakikolwiek stary kosmetyk i kupić nowy, marki Sephora 40% taniej, promocja obowiązuje także na akcesoria. Co ważne, nie musi być to odpowiednik, czyli chcąc kupić pędzel, możemy przynieść starą pomadkę;)

Dziś, zapraszam Was na mini przewodnik, chcę zaprezentować kilka, moim zdaniem wartych uwagi produktów tej marki.


Mój numer 1- Matujący puder w kompakcie.


Wg producenta matuje cerę na 8h. Wielokrotnie miałam go na sobie cały dzień i sprawdzał się bardzo dobrze. Jedynie latem, kiedy męczy nas niemiłosierny upał, warto wrzucić go sobie do torebki. Szczególnie że opakowanie jest bardzo eleganckie i na pewno wprawi w zazdrość nie jedną koleżankę;) Zamyka się na magnes, dodatkowym atutem jest to, że posiada lusterko, więc poprawki będzie można wykonać niezależnie od miejsca. Nie daje efektu płaskiego matu, wygląda bardzo naturalnie. Nie wiem jedynie, jak się spisuje dołączona gąbeczka, gdyż używam go z pędzlem do pudru (HAKURO H54). 
Cena regularna: 59zł


2. Baza pod makijaż. 


Nie jest to kosmetyk, który powinno się używać codziennie, ponieważ głównym składnikiem są silikony. Jednak nie wyobrażam sobie większych wyjść bez niej, towarzyszyła mi chyba na wszystkich weselach, na jakich miałam przyjemność się bawić. Rozprowadza się łatwo, wystarczy naprawdę odrobinka. Pierwszy raz, gdy jej używałam, dostałam próbkę do zakupów (1,5ml) i starczyła mi na 4 użycia. Zakrywa niedoskonałości, rozszerzone pory i nawet głębsze zmarszczki (bo pożyczam ją także mamie;) W dodatku uwielbiam tę miękkość i gładkość cery po jej użyciu. Warto mieć w swojej kosmetyczce. 
Cena regularna: 59zł


Eyelinery.


Gdybym nie trafiła na niego, na początku mojej eye-linerowej historii, pewnie nie używałabym tego produktu wcale. Wcześniej, miałam ze dwa, czy trzy innych firm i stwierdziłam, że to kosmetyk nie dla mnie. Odbijał się, po chwili, na powiecie, nie umiałam zrobić precyzyjnej kreski, no cóż, myślałam, że się nie nadaję. 
Ten produkt zmienił moje podejście;) Pędzelek jest idealnie cienki, choć grubość kreski można stopniować, łatwo się nim operuje i nawet, taka niezdara jak ja, umie namalować identyczne kreski na obu powiekach. W dodatku, kilka sekund po aplikacji, jest już nie do zdarcia. Nie wiem, ile godzin jest w stanie się utrzymać, bo mój rekord to 17 i był w niezmienionym stanie. Jego nazwa 'długotrwały' jest zdecydowanie odpowiednia. 
Gdyby nie to, że na codzień, jeśli już robię kreskę, to z reguły kredką lub cieniem do powiek, na pewno skusiłabym się na wszystkie odcienie :P Mam ten ze zdjęcia, pasuje do wszystkiego i mimo, że nie miałam zbyt dużo eye linerów, te są najlepsze na świecie ! 
Cena regularna: 39zł


Wysuwany pędzel do pudru (51)

    
Wysuwany pędzelek do ust (60)


Pędzle.


Ja, dopiero niedawno, kompletowałam swoją kolekcję pędzli. Większość, z tych do twarzy, to HAKURO. Dobra jakość, w dobrej cenie. W tych do oczu zaś, króluje Sephora. Mogę polecić: ścięty do eyelinera lub do brwi (15), do blendowania, idealnie miękki! (13), czy do nakładania cienia na całą powiekę (21).  
W tej promocji, zdecydowałam się na ten ze zdjęcia, wysuwany pędzel do pudru (51). Kupiłam go z myślą o wyjazdach, kiedy mam problem z myciem pędzli, no i ochroną delikatnego włosia. Mam też taki do usta (60), widziałam, że są także, do różu. Polecam!
Cena: 19-99zł


Cienie do powiek.


Zastanawiałam się, czy ten kosmetyk ma trafić na tę listę. Mnogość kolorów i wykończeń sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie. Cienie łatwo się rozprowadzają, są wydajne. Pigmentacja zależy od odcienia, na pewno można ją stopniować, dodając kolejne warstwy kosmetyku. Mam kilka kolorów, najczęściej używam universal beige (niestety, ten kolor wycofano i będę musiała znaleźć odpowiednik), do gruntowania korektora pod oczami i na powieki. Jest to więc taki cień, którego na mojej skórze praktycznie nie widać, a w swojej roli sprawdza się rewelacyjnie. Dlaczego nie wiedziałam, czy je tu umieścić? Cena regularna (39zł) skutecznie odstrasza, szczególnie że cienie Inglota mają podobną trwałość. Jednak na promocji, takiej jak ta, jest jeszcze do przeżycia.  

A o czym marzę?



Róże do policzków.


Róże, to jeden z kosmetyków, których, choć używam stosunkowo od niedawna, to nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez. Nigdy nie miałam żadnego z Sephory, choć wiele osób mi je polecało. Mnie natomiast zainteresowała nowość, limitowanka na wiosnę/lato 2014. Na tym zdjęciu, wygląda gorzej niż w rzeczywistości, ale wierzcie mi, kolor, jak i pastelowe opakowanie, woła mnie, bym go kupiła. Występuje w 2 odcieniach, ja marzę o tym ze zdjęcia, drugi jest świnkowo-różowy.
Widnieje na mojej whishliście i walczę ze sobą, czy go kupić, czy nie (gdyż wiem, że mam wystarczającą kolekcję). Mam jeszcze kilka dni na zastanowienie się;)
Cena edycji regularnej: 39zł, limitowanka: 69zł


A Wy? Macie swoje ulubione kosmetyki tej marki? Skorzystacie z promocji? 




Pozdrawiam serdecznie,

Milka :)




~ Zdjęcia pochodzą ze stron: www.sephora.pl oraz www.sephora.fr