Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyn micelarny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyn micelarny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 czerwca 2016

Nivea | Pielęgnujący płyn micelarny.


Nie ma dnia, bym nie użyła płynu micelarnego. To dla mnie podstawa demakijażu (często jedyny produkt, którego używam do tego celu). Służy mi również w celu odświeżenia buzi po przebudzeniu, czasami również podczas dnia. Dlatego z ochotą zgodziłam się wziąć udział w kampanii Nivea i przetestować najnowszy pielęgnujący płyn micelarny. Wybrałam wersję do cery normalnej i mieszanej, ale w drogerii dostaniecie również tę do cery suchej.


Płyn zamknięty jest w wygodnej 200 ml butelce z zamknięciem na klik. Konsystencja typowa dla tego typu produktów, płyn nie posiada zapachu.

Lubię gdy demakijaż jest szybki i skuteczny i tych dwóch cech szukam, jeśli testuję nowy produkt. Nivea spełnia swoje zadanie, choć nie pobiła moich ulubieńców w tej dziedzinie. Należy użyć nieco więcej wacików niż zwykle i trochę dłużej przytrzymać go na oku, ale daje sobie radę ze zmyciem pełnego, niewodoodpornego makijażu. Nie podrażniła też moich oczu, co jest bardzo ważne, ponieważ noszę soczewki kontaktowe.

W kwestii odświeżania cery radzi sobie dobrze. Skóra jest ukojona, nie ma uczucia szczypania czy ściągnięcia, jednak obietnica producenta, co by płyn miał mieć właściwości nawilżające, jest nieco na wyrost. Szczególnie że trzymamy go na skórze maksymalnie kilkadziesiąt sekund. 


Produkt zużyję z przyjemnością, polecam Wam jego przetestowanie, jeśli lubicie sięgać po nowości, jednak jak zużyję butelkę do końca, wrócę do swoich ulubieńców od Garniera i Biodermy,

Pozdrawiam,
Kamila:)

wtorek, 11 sierpnia 2015

Klasyk nad klasykami, czyli demakijaż z Biodermą


Niedługo na blogu pojawi się denko, a w nim między innymi kolejna butla chyba najbardziej popularnego płynu micelarnego na rynku. Czy warto wydać nieco więcej i kupić ten kosmetyk? Jeśli jesteście ciekawe mojego zdania, zapraszam do dalszego czytania.

środa, 18 lutego 2015

Jestem rozdarta - NUXE, woda micelarna z płatkami róży


Uwielbiam płyny micelarne. Właściwie nie wyobrażam sobie codziennego funkcjonowania bez nich. Używam ich głównie do zmywania makijażu oczu, ale często również do całej twarzy. Rano fajnie odświeżają skórę, czasami z powodzeniem zastępują tonik.
Ponadto uwielbiam NUXE, na blogu wychwalałam już słynny balsam do ust tej marki. Kiedy więc w styczniu skończyłam genialny płyn micelarny Mixy sięgnęłam po wodę micelarną do demakijażu z płatkami róży właśnie od Nuxa. Czy jestem równie zadowolona?

czwartek, 5 lutego 2015

Czas wyrzucić styczniowe śmieci! | Denko # 1/2015


Początek miesiąca to czas podsumowania zużyć z miesiąca poprzedniego. Cieszę się, bo skończyłam kilka takich produktów, które zużywa się przez długi czas. Zapraszam na krótkie podsumowanie.

sobota, 31 stycznia 2015

ULUBIEŃCY STYCZNIA | # 1 / 2015


Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że minął mi zakupowy szał. Nie kuszą mnie promocje, coraz rozważniej dobieram pielęgnację i praktycznie nie dokupuję kolorówki. Wiem, co lubi moja cera i staram się jej słuchać. Często na pełne recenzje nie ma czasu (choć przyznajcie, że ostatnio wzięłam się za siebie i nadrabiam!), dlatego też, chciałabym częściej przychodzić do Was z postami o ulubieńcach. Ostatni raz mogliście przeczytać o nich w maju. Teraz zapraszam na przegląd kosmetyków, które zachwyciły mnie w minionym miesiącu. 

czwartek, 12 czerwca 2014

Dobry micel za niewielkie pieniądze - Garnier :)


Po ponad 3 miesiącach codziennego używania Płynu Micelarnego Granier Skin Naturals, udało mi się zużyć całą, ogromną (400 ml) butelkę. Zdaję sobie sprawę, że powiedziano i napisano o nim już sporo, jednak jeśli macie ochotę przeczytać, co ja mam na jego temat do powiedzenia zapraszam do przeczytania dzisiejszego posta.

O produkcie:




Opakowanie:

Płyn zamknięty jest w dużej 400 butelce wykonanej z grubego, solidnego plastiku. Jest odporna na zgniecenia, można ją swobodnie wrzucić do walizki, bez obawy, że coś nam się wyleje. Szata graficzna jest minimalistyczna, ładna czcionka, co bardzo mi się podoba. Najważniejsze informacje od razu rzucają się w oczy, bo znajdują się z przodu opakowania, z tyłu napisów nieco więcej. Znajdziemy skład produktu, opis działania i informację, jak długo produkt można przechowywać po otwarciu (6 miesięcy). Nie mam się do czego przyczepić.

Wygląd:

Jak na micel przystało konsystencja płynna. Produkt bezbarwny i bezzapachowy.

Wydajność:

Producent twierdzi, że wystarcza na 200 zastosowań. Dla mnie to było ponad 3 miesiące codziennego używania, zawsze wieczorem i czasami również rano. Na pewno ponad 100 aplikacji, czyli ponad 200 wacików. Jeśli ktoś używa płynów tylko do demakijażu oczu, starczy na wieki.

Moje odczucia:

Producent zaznaczył na opakowaniu, że to produkt 3 w 1, który

  • usuwa makijaż
  • oczyszcza
  • koi

Co ja o tym sądzę?

Nie używam kosmetyków wodoodpornych, z moim makijażem radzi sobie całkiem dobrze, narzekać nie mogę. Płyn nalewam na wacik, przytrzymuję przez chwile (dzięki temu, że nie trzeba pocierać jest delikatny dla rzęs), po czym schodzi ponad połowa tuszu, czynność powtarzałam, zwykle wystarczyła druga strona wacika, a nie kolejny i następny. Znam szybciej działające płyny, ale w tej cenie na razie nie znlazłam lepszego. 

Czy oczyszcza? No płyn micelarny nie ma nam dogłębnie oczyścić porów, jeśli chodzi o zmycie makijażu z twarzy, no to podobnie jak wyżej, radzi sobie przyzwoicie. 

Działanie kojące? Ciężko mi to ocenić. Nie mam wrażliwych oczu, czy zaczerwienień na twarzy, ten także mnie nie podrażnił. Nie zauważyłam, żeby skóra była jakoś szczególnie ukojona. Na pewno nie pozostawia uczucia ściągnięcia. Poza tym zawsze używam tonika i to od niego takiego działania wymagam.

Cena i dostępność:

Znajdziecie je na pewno w Super-Pharm i Rossmanie. Koszt w cenie regularnej 18-22 zł, wczoraj widziałam, że w SP jest na nie promocja (11,99).

Podsumowując:

Duża butla starcza na długo, aż byłam zła, bo chciałam testować inne produkty. 
Opakowanie naprawdę estetyczne, przypadło mi do gustu. 
Skład jest krótki, użyty konserwant (polyaminopropyl biduanide) jest delikatny i dobrze tolerowany nawet przez wrażliwe skóry. Makijaż usuwa przyzwoicie, nie dużo gorzej od swoich wysokopółkowych kolegów. Jeśli jeszcze go nie znacie koniecznie wypróbujcie, jestem pewna że i u was się sprawdzi. Cena dodatkowo działa na jego korzyść.W szkole dostałby ode mnie mocną piątkę;) Teraz moją ciekawość zaspokajają produkty innych firm, ale do tego na pewno wrócę z racji niskiej ceny i dobrego działania.


Teraz mój miś z krzywą buźką macha na pożegnanie Wam i pustej butelce Garniera:)

Pozdrawiamy,
Milka I Miś;)

środa, 12 marca 2014

Aktualna pielęgnacja mojej cery


Skoro będzie tu mowa głównie o kosmetykach, na pierwszy ogień wrzucam więc post o aktualnej pielęgnacji mojej cery. O tyle, o ile wyobrażam sobie wyjście bez makijażu, ba nawet warto czasami, by skóra odpoczęła, tak pielęgnacja to jest podstawa, o której zapominać nie wolno!