Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nivea Visage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nivea Visage. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Zapomniany krem, Nivea Visage - make up starter



Korzystając z chwili przerwy w nauce, chciałabym Wam przedstawić moje zdanie o pewnym kremie od Nivea. Marka została stworzona ponad 100 lat temu, na rynku polskim także od niepamiętnych czasów. Nie wiem co mnie do niej ciągnie. Nie ma naturalnych składów, ma kilka lepszych i kilka gorszych produktów. Znam bardzo kiepskie i rewelacyjne. No i chyba sentyment z dziecięcych lat pozostał, także cieszę się kiedy wypuszcza nowości i chętnie je testuję.  W zeszłym roku zrobiło się głośno o kremie, a właściwie krem-żelu, który miał być przełomem w szybkim nawilżaniu cery dla osób, które zawsze rano mają za mało czasu :) Pomyślałam, że to coś dla mnie i kupiłam różową wersję do cery suchej i wrażliwej.

NIVEA VISAGE, Make up starter- fast absorbing cream.


Kupiłam, poużywałam, stwierdziłam, że nie dla mnie i odstawiłam na półkę. Kilka dni temu skończył mi się mój krem na dzień i odnalazłam Nivea w czeluściach łazienki. Jeśli jesteście ciekawi, czy zmieniło się moje zdanie na jego temat, to zapraszam do dalszej części recenzji.