Kilka miesięcy temu pisałam o mojej przygodzie z trzymiesięczną subskrypcją Shinybox. Miałam szczęście, bo trafiłam na pudełka z fajną zawartością. Na razie nie kontynuuję zakupu, bo mam wystarczającą (czytaj zbyt dużą;) ilość kosmetyków.
Jednak chętnych na taki sposób testowania chyba nie brakuje, bo ekipa Shiny stworzyła nową linię pudełek: Inspired by, gdzie do ich współtworzenia zaprosiła znane osoby. Bardzo podoba mi się, że poza kosmetykami w pudełkach znajdziemy także: coś do czytania, biżuterię czy sportowe gadgety, więc więcej odbiorców znajdzie coś dla siebie. Wszystko byłoby super, gdyby nie to, że pudełka kosztują dużo więcej niż te już dostępne na rynku. To od Kasi Tusk, które wydawało mi się najciekawsze kosztowało aż 169zł plus koszt przesyłki. Dla mnie to zbyt dużo, więc ostatecznie się nie skusiłam.
Minęły jakieś dwa miesiące od czasu, kiedy pierwsze pudełka trafiły do odbiorców i kilka dni temu ogłoszono wyprzedaż pierwszej edycji. Znając już całą zawartość kliknęłam od razu dwa. I tak po kilku dniach mam już je w domu.
Design pudełka Kasi jest bardzo minimalistyczny, z ładną, schludną czcionką, w
środku wszystko pięknie zapakowane, czyli tak, jak lubię najbardziej.
Zapraszam Was na prezentację tego, co znalazłam w środku:
