Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Le petit Marseiliais. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Le petit Marseiliais. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 sierpnia 2015

Zużyte w czerwcu i lipcu !

Moja torba na zużyte kosmetyki nie pomieści już nawet igły, więc zapraszam dziś na szybki przegląd tego, co zużyłam w czerwcu i lipcu.


Latem najwięcej zużywam produktów do kąpieli. Nic dziwnego, przez te upały mam ochotę brać prysznic nawet kilka razy dziennie.

Zużyłam tani płyn do kąpieli Be Beauty. Jak na swoją półkę cenową, nie mam mu nic do zarzucenia. Delikatnie pachniał, robił pianę. Co prawda jest dość rzadki, więc dość szybko ubywa z opakowania.
Drugim płynem do kąpieli jest Liliputz i tu powiem szczerze, nie obchodziło mnie, jak pachnie i jaką pianę robi, bo kupiłam go ze względu na możliwość robienia baniek. Podobnie, jak w przypadku pianotworów, o których pisałam ostatnio- dzieciństwo welcome back ! :)

Duet Le Petit Marseillias otrzymałam w ramach akcji ambasadorskiej. Jeden służył mi jako płyn do kąpieli, a drugi, jako żel pod prysznic. Oba miały niesamowicie energetyczne zapachy, ale były bardzo rzadkie, więc polecam raczej tym, którzy mają prysznic.

Szamponu Green Pharmacy moje włosy nie polubiły. Po każdym spotkaniu były tępe w dotyku i mocno splątane, Skończył jako myjadło do pędzli.

Duo Balea polubiłam za słodkie, truskawkowe zapachy. Zarówno szampon jak i żel niczym się nie wyróżniał, ale za niską cenę warto się zaopatrzyć.

Kolejny żel, tym razem Lirene skradł moje serce. Dzięki swojej gęstej konsystencji był wydajny, dobrze się pienił i cudownie pachniał. Pamiętam, że używałam ich też w zeszłym roku i byłam równie zachwycona.

Płyn do higieny intymnej Facelle pojawia się na blogu już nie pierwszy raz. Jest tani, delikatny, skuteczny i dobry.

czwartek, 5 lutego 2015

Czas wyrzucić styczniowe śmieci! | Denko # 1/2015


Początek miesiąca to czas podsumowania zużyć z miesiąca poprzedniego. Cieszę się, bo skończyłam kilka takich produktów, które zużywa się przez długi czas. Zapraszam na krótkie podsumowanie.

piątek, 30 stycznia 2015

Co nowego w drogeriach?


Wczoraj pokazywałam Wam kosmetyki, zakupione podczas pobytu w Pradze. Niestety, jeśli będziecie chcieli zaopatrzyć się w nie w Polsce, możecie mieć problemy. Na pocieszenie przychodzę z przeglądem nowości, które od stycznia do marca będą pojawiać się w drogeriach. Jest tego naprawdę sporo, więc wybrałam te kosmetyki, które szczególnie mnie zaciekawiły. Zdjęcia poszczególnych produktów pochodzą ze strony www.rossnet.pl

sobota, 6 grudnia 2014

Czy Mikołaj istnieje? :)

Czy jest ktoś, kto nie lubi robić prezentów? Taki może i by się znalazł. Ale czy istnieje ktoś, kto nie lubi ich otrzymywać? Chociażby mnie przekonywał, nie uwierzę ! Ja należę do osób, które uwielbiają i jedno i drugie. Bardzo lubię kupować większe prezenty, ale także zwykłe drobiazgi dla bliskich mi osób. W tym roku natomiast nadarzyła się wyjątkowa okazja do sprawienia prezentu, ponieważ dziewczyny z bloga good to try organizowały Mikołajki Blogerskie :) 


Chodziło oczywiście o sprawienie drobnego upominku wylosowanej i przydzielonej nam osobie, która również prowadzi bloga. Prezentami miały być kosmetyki. Warunkiem było wysłanie minimum dwóch pełnowymiarowych produktów za sumę nie mniejsza niż 15 złotych.

Jeśli jesteście zainteresowane, co sprezentowałam 'swojej parze' oraz poznać nowy blog, ponieważ Monika istnieje w blogosferze od niedawna, to zapraszam tutaj. Ja na pewno będę tam stałym bywalcem ! :)

Natomiast w dzisiejszym poście chciałabym się pochwalić swoją paczką. Dostałam ją już jakieś 10 dni przed Mikołajkami, więc była pierwszym tegorocznym powodem, by zacząć myśleć o świętach i się nimi cieszyć. Madzia sprawiła mi ogromną radość! Emocje związane z otwieraniem dobrze zabezpieczonej paczki były ogromne.


Dostałam urocza kartkę z życzeniami. Uwielbiam dostawać listy, kartki i pocztówki i bardzo ubolewam, że ten zwyczaj w dobie komputerów zanika. Z kosmetyków również jestem bardzo zadowolona. Jak widzicie, dostałam żel pod prysznic, pięknie pachnący wanilią. Zapach jak znalazł na zimową porę. Znalazłam też maskę do włosów, której nie znam i jestem bardzo ciekawa, jak tylko zużyję obecną, zacznie się wielkie testowanie :) Kolejnym produktem była pomadka do ust o zapachu Fanty. Mam Lip Smackera o zapachu cherry coke i wiem, że pomadka jest dobra na co dzień, zmieści się nawet w malutkiej torebce, a pomadek nigdy dość. Na dokładkę w paczuszce znalazłam maseczki: z Ziai (które uwielbiam!) oraz Soraya, którą chętnie wypróbuję. 

Jestem niesamowicie zadowolona i serdecznie dziękuję mojej Mikołajce, której bloga znajdziecie tutaj :) Taki Mikołaj mógłby do mnie przychodzić codziennie ! :)

A dziewczynom z bloga good to try dziękuję za fajny pomysł i dobrą organizację od początku do końca akcji. Super! 

Natomiast wszystkim, którzy tu czasami zaglądają życzę butów wypełnionych upominkami oraz łakociami i dobrych przygotowań do Świąt !

Milka;)