Kilkakrotnie na blogu wspominałam, że moim ulubionym miesiącem jest maj. Nie tylko dlatego, że obchodzę wtedy urodziny, ale również za to, że przyroda budzi się do życia. Kalendarzowa wiosna zaczyna się już z końcem marca, ale wiemy jak to w Polsce bywa. Ale maj jest już często ciepły, zielony a do tego pojawiają się moje ulubione -konwalie, a wszędzie wokół kwitnie bez.
Niestety bzem cieszyć się możemy przez jakieś dwa tygodnie, a potem przychodzi nam czekać na kolejny maj.
