Niedawno podsumowałam te wszystkie zimowe żele w jednym poście. Wszystkie polubiłam ze względu na zapach i niską cenę. Isanę nawet tak bardzo, że zużyłam również mydełko do rąk.
Kiedy mój chłopak zobaczył pełną torbę pustych kosmetyków i dowiedział się, że to wszystko skończyłam w jednym miesiącu, stwierdził, że to więcej niż jego roczny przerób, nawet, jeśli by włączyć w to pastę do zębów i butów. Hahaha :D
Zapraszam Was na przegląd zużytych kosmetyków i tak, wszystkie, które dziś zobaczycie zdenkowałam w minionym miesiącu.
Kosmetyki francuskiej marki Caudalie, produkowane na bazie wyciągu z pestek winogron, stają się coraz bardziej popularne. Sama jednak długo nie miałam okazji wypróbować ich na własnej skórze. Raz, że są dosyć ciężko dostępne, a dwa, że ceny do niskich nie należą. Jakiś czas temu zauważyłam, że są dostępne stacjonarnie w gdyńskim Klifie i akurat w promocji był poniższy duet: pomadka do ust oraz krem do rąk. Za zestaw zapłaciłam mniej niż cena samej pomadki (23,50) w tym samym sklepie. Jeśli chcecie wiedzieć, czy jestem zadowolona z zakupu, to zapraszam do czytania.