Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tołpa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tołpa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 lipca 2016

Moje zużycia 6 tygodni.



Magisterka oddana, czekam w stresie na obronę. Przyszedł czas na wyrzucenie śmieci, co na blogu oznacza denko. Produktów jednak jest tyle, że podzieliłam je na pół. Dzisiaj przychodzę z pierwszą częścią, czyli od ostatniego denka - od połowy kwietnia do końca maja, następne będzie z ostatnich dni maja i czerwca.
Dziś postaram się tak krótko, jak tylko się da, by te denka nie męczyły zarówno mnie, jak i odbiorców.


Standardowo zacznę od produktów kąpielowych. 
Kąpiel solankową z Apteczki Babuni możecie znać z poprzedniego wpisu, gdzie wypowiadałam się o niej w samych superlatywach, głównie ze względu na zapach.
Dwa żele Palmolive służyły mi głównie do uzupełniania mydła do mycia rąk. Oba były tanie i ciekawie pachniały, mleko i miód uwielbiam zimą, teraz nieco mnie męczy, natomiast ten mniejszy jest genialny!
Widzicie też moją ulubioną wersję żelu Le petit Marseiliais, nie jest on bardzo gęsty, dlatego duża butla wystarczyła mi na około 3 tygodnie. Każdy z powyższych jest godny uwagi, spełnia swoje zadanie.

wtorek, 9 lutego 2016

Denko - grudzień i styczeń

Czy wy też tak macie, że największy porządek panuje u Was podczas sesji? Albo kiedy macie mnóstwo rzeczy do zrobienia? Nie wyobrażam sobie w takich chwilach większych przyjemności od sprzątania :). Ponieważ od dwóch miesięcy nie było denka, a sesja w trakcie, zapraszam na przegląd zużytych produktów na przełomie grudnia i stycznia. Uwaga! Sporo tego :)



wtorek, 6 października 2015

Sierpniowo-wrześniowe denko.

Bardzo lubię oglądać posty z denkiem lub nowościami na innych blogach, jednak mnie takie posty u mnie zaczynają męczyć. Mam wrażenie, że więcej wnoszą recenzje kosmetyków, niż pokazywanie pustaków, szczególnie w takiej ilości. No i to trzymanie siatek z niepotrzebnymi rzeczami... Dajcie znać, co o tym sądzicie, na pewno wezmę pod uwagę Wasze zdanie. Tak czy siak, skoro już zbierałam, zapraszam, być może po raz ostatni w takiej formie, na denko ostatnich dwóch miesięcy.


Najwięcej mam, jak zawsze, produktów do kąpieli: 
Arganowy krem pod prysznic BingoSpa dorzuciłam kiedyś do zamówienia on-line. Wielokrotnie wspominałam, że żele między sobą nie bardzo się różnią i zachęcałam do kupowania np. taniej jak barszcz Isany. Zmieniam zdanie! Ten odradzam wszystkim. Już sam zapach był nie do zniesienia, a w połączeniu z uczuciem niedomycia, jakie pozostawiał po sobie uważam go za kit roku.

Co innego żele od Lirene, wróciłam do nich roku i nie zawiodłam się! Kusząca gruszka miała niesamowity, słodki, prawdziwy zapach, a żel z oliwką w wersji różowej to totalny hicior. Co prawda, konsystencja w niczym oliwki nie przypomina, bo to gęsty, przez co bardzo wydajny, żel, tak jej właściwości są już wyczuwalne. Skóra jest gładka i przyjemna w dotyku, a zapach... chciałabym by tak pachniały moje ubrania. Jest delikatny, otulający, z nutą słodyczy.

Blubel od Ziaji to również powrót po kilku latach. Kiedyś tak je lubiłam, że kupowałam non stop, jedynie zmieniając zapachy. Zapomniałam już, że są bardzo rzadkie (ale to w końcu mydło, a nie żel) i teraz wolałabym ich używać jako mydło do rąk. Zapach jest w porządku, a w parze z przystępną ceną - konsumenci często po nie sięgają. Jeśli o mnie chodzi, to jakoś ostatnio wolę gęste produkty.

środa, 9 lipca 2014

Czerwcowe denko # 4/2014


Wracam po dłuższej nieobecności spowodowanej zakończeniem spraw na uczelni ( w zeszły piątek miałam obronę, licencjat na 5! :) i kilkoma osobistymi sprawami. Ale jestem i zapraszam na krótkie recenzje produktów, które udało mi się skończyć w czerwcu. Zaczynamy!