Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierwsze wrażenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierwsze wrażenie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 października 2015

Zamówienie z dresslink.com - pierwsze wrażenie.

We wrześniu pisałam Wam o mojej współpracy ze sklepem dresslink.com

Zgodziłam się na nią, ponieważ oferta sklepu jest naprawdę bogata i znalazłam tam kilka rzeczy dla siebie. O niektórych już mogliście czytać w poście, gdzie prezentowałam moją wishlistę. Zamówienie dotarło do mnie po 3 tygodniach. Dziś zapraszam na post, w którym zobaczycie, jak faktycznie wyglądają zamówione przeze mnie rzeczy oraz napiszę, czy jestem z nich zadowolona. 



czwartek, 23 kwietnia 2015

SALLY HANSEN MIRACLE GEL 110 - PIERWSZE WRAŻENIE



Wielokrotnie spotkałam się ze stwierdzeniem, że lakiery Sally Hansen to jedne z najlepszych lakierów na rynku. To przekonanie połączone z dobrą kampanią reklamową ich nowego produktu - lakieru, który zapewni nam długotrwały niczym żelowy manicure, efekt na paznokciach, spowodowało, że wyczekiwałam ich premiery i niemal od razu skusiłam się na zakup. Wzięłam top coat, który ma nam zapewnić trwałość do 14 dni i dwa lakiery kolorowe - prezentowany dziś najjaśniejszy 110 oraz lawendowy fiolet 270

niedziela, 16 marca 2014

Pierwsze wrażenie - tusz Lovely Curling Pump Up mascara

Pamiętacie tusz, który pokazywałam we wczorajszym haul'u? 
Kupiłam go w czwartek, ale dopiero dziś ma premierę na moich rzęsach.  

Opakowanie nie jest jakoś szczególnie eleganckie, ale jego intensywny kolor sprawia, że rzuca się w oczy na półkach drogerii. 
Szczoteczka silikonowa, z bardzo krótkimi igiełkami, z jednej strony prosta, a z drugiej- kształt łuku. Jeszcze nigdy nie miałam tuszu z taką wygiętą szczoteczką. I chyba muszę nią jeszcze trochę popracować, żeby ją okiełznać :) Prostą częścią bardzo sprawnie maluje się dolne rzęsy, bez brudzenia skóry wszędzie na około, z czym można mieć problem, gdy igiełki są dłuższe. Konsystencja dość mocno płynna.

Producent obiecuje, że maskara unosi i pogrubia rzęsy. Co do pierwszego, to moje z natury są dobrze podkręcone i uniesione, więc zmiany szczególnej nie widzę. Czy pogrubia? Trochę na pewno, trochę też wydłuża. Mam jednak wrażenie, że pobiera się trochę za dużo produktu, bo posklejał mi końcówki rzęs. Nie jakoś mocno i gdybym użyła grzebyka do rozczesywania, byłoby w porządku, ale jednak. Choć może to także brak wprawy z pracą taką szczoteczką. Na plus, jest jego intensywny czarny kolor, który mam na sobie już 5 godzinę i nie zauważyłam żadnej zmiany, tusz też się nie osypał. Nie jest to produkt wodoodporny, ale przed chwilą specjalnie zakropliłam oczy i nadal jest w niezmienionym stanie. Zobaczymy, co dalej, na pewno dam mu szansę, bo wrażenia ogólnie pozytywne. Cena, także bardzo zachęcająca (8,99).
Na wizażu ma nawet lepsze noty niż mój ulubieniec, czyli L'Oreal, Volume Million Lashes Extra Black Mascara.