piątek, 11 grudnia 2015

Naturalna maseczka dla wygodnickich :) I wyniki mikołajkowego konkursu!


Dziś będzie post o maseczce. Zapraszam tych, którzy lubią produkty o dobrym składzie, ale niekoniecznie chcą się bawić w półprodukty, nawet tak proste do przygotowania jak maseczki glinkowe. Zapraszam!



Natrafiłam na nią przypadkiem, składając zamówienie w internetowej aptece DOZ, O TUTAJ. Nigdy o niej nie słyszałam, nie widziałam recenzji, więc po przejrzeniu składu dosłownie oniemiałam! Tyle dobroczynnych składników w kupnej maseczce? Jak widać - da się. W składzie znajdziemy białą i różową glinkę, ekstrakty z wielu ziół, przeciwbakteryjny tlenek cynku, czy łagodzącą alantoinę. I najlepsze- jej cena to nie wiele ponad 10 zł :)


Jest bajecznie prosta w użyciu, nic nie musimy rozrabiać, a jedynie otworzyć opakowanie i stosować na delikatnie oczyszczoną skórę. Uwaga! Słowo "delikatnie", jest tu kluczowe. Chyba każdy zdaje sobie sprawę, że przed nałożeniem maseczki należy przemyć twarz, bo nakładanie tego typu kosmetyków na makijaż, trochę mija się z celem. Zazwyczaj nakładałam ją po zastosowaniu płynu micelarnego lub toniku, w nagrodę otrzymując uczucie niesamowicie oczyszczonej i wygładzonej buzi. Jednak, od kiedy pod koniec opakowania zaczęłam stosować ją po peelingu, ta mieszanka okazała się dla mnie zbyt mocna, bo na twarzy pojawiło się swędzące zaczerwienienie. Na szczęście mijało po kilkudziesięciu minutach. Zwalam to na mój nowy sposób oczyszczania skóry przed aplikacją, ale z racji, że produktu pozostało na maksymalnie dwa użycia, wolę się z nim pożegnać, bo może to być również wina tego, że już jest długo otwarta.


Poza wspomnianymi dwoma użyciami, byłam z niej zadowolona. Wolałabym może, by tak szybko nie zastygała, ale po użyciu wody termalnej mogłam śmiało mieć ją na twarzy przez 10-15 minut. Spektakularnego działania nie odnotowałam, ale nie spodziewałam się, że usunie moje zaskórniki z nosa. Jeśli szukacie oczyszczającej maseczki, o dobrym składzie i w niskim przedziale cenowym, myślę, że śmiało możecie jej poszukać w Waszej aptece :)


No i na koniec spóźnione wyniki rozdania. Tym razem szczęście uśmiechnęło się do Magdaleny Skaleckiej. Życzę Tobie i wszystkim którzy brali udział w rozdaniu, by Wasze marzenia szybko się spełniły, a święta minęły w pięknej, rodzinnej atmosferze. 

Madziu czekam na maila z danymi do wysyłki. Gratulacje!

Pozdrawiam,
Milka:)