poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Lakierowy ulubieniec od Golden Rose ! :)


Witajcie !





Dziś chciałabym przedstawić Wam mój ulubiony lakier do paznokci i to pod dwoma względami !

Po pierwsze - kolor (28), to taki buraczkowy/bordowy, zdecydowany hit ostatniego sezonu.
Kupiłam wiele ubrań w tym odcieniu, nie mogło więc zabraknąć lakieru do paznokci. Gdy już znalazłam ten idealny- nie schodził z moich paznokci przez całą jesień i zimę. Naprawdę ! Jeśli malowałam paznokcie to królował właśnie ON.

Po drugie- Rich Color, jako seria. Odcieni jest naprawdę wiele i każdy znajdzie coś dla siebie.
(Sami zobaczcie  >>klik<< ! )
Buteleczka całkiem ładnie się prezentuje. Pędzelek jest gruby, co dla mnie jest jego atutem, malowanie jest więc sprawne i oczywiście przyjemne. Szybko schnie, szczególnie, że aby dokładnie pokryć płytkę wystarczy zaledwie jedna warstwa!
Wiele razy miałam lakiery droższe od niego, ale zawsze trzeba było malować dwukrotnie.
Jeśli miałam czas to i tu nakładałam dwie warstwy, ale to tylko w celu przedłużenia jego trwałości, która i tak jest rewelacyjna. Ciężko mi powiedzieć w dniach, bo moje paznokcie są okropnie porozdwajane. Z końcówek, które są akurat połamane, ściera się na drugi/trzeci dzień, na pozostałych trzyma się w niezmienionym stanie do 6 dni.

Markę Golden Rose dopiero poznaję. Widziałam te wysepki w Galeriach, ale zawsze przechodziłam obojętnie. I tak w kilku miejscach usłyszałam, że tego, czy tamtego warto wypróbować. Zaczęłam od tego lakieru i przepadłam. Moje pozytywne odczucia sprawiają, że apetyt rośnie w miarę jedzenia :).

Dostępność GR w dużych miastach jest bezproblemowa, a cena?  6,90 za 10,5 ml  Tani jak barszcz :)

Na każdym ze zdjęć widzicie tylko jedna warstwę!

Co prawda, lakier ten królował u mnie jesienią i zimą, wydaje mi się jednak, że jak najbardziej będzie odpowiedni także na wiosnę. Kilka dni temu skusiłam się na dwa kolejne odcienie, by przywitać wiosnę charakterystycznymi dla niej pastelami.  (Liliowy 103 i beżowy nudziak 05)



Ta seria to zdecydowany HIT i zasługuje na miano mojego ulubieńca. 
Na pewno sięgnę po kolejne buteleczki.
Dostrzegam tylko jeden minus, po otwarciu są ważne tylko 8 miesięcy. 
Zwykle, gdy kosmetyki są krótko ważne to sama radość, jednak lubię o pewnych lakierach zapomnieć na jakiś czas i móc wrócić dopiero kolejnego roku o tej samej porze.

Znacie? Lubicie? Dajcie znać jakie są wasze ulubione lakiery.

Pozdrawiam,
Milka;)