środa, 18 maja 2016

Ziaja masło kakaowe - krem do twarzy. Co jest z nim nie tak?


Przychodzę do Was z kilkoma spostrzeżeniami a propo bardzo taniego kremu, dostępnego niemal w każdej drogerii. To dedykowana cerze normalnej i suchej Ziaja z serii masło kakaowe. Jeśli go używaliście, to może pomożecie odpowiedzieć mi na pytanie- co jest z nim nie tak?



Wydaje mi się, że już kiedyś gościł w mojej kosmetyczce i byłam zadowolona, więc zdecydowałam się do niego wrócić. Trochę przeleżał, czekając na swoją kolej, ale posiadał dobrą datę ważności, więc zaczęłam stosowanie.


Krem ma fajną, dość rzadką konsystencję, ale nie z tych lejących, a takich, które łatwo się nabiera i rozprowadza na twarzy. W kontakcie ze skórą, dzieje się z nim jednak coś dziwnego. Mam wrażenie, że warstwa olejowa, oddziela się od wodnej. Ciężko go rozprowadzić, jest jakby tępy, a na palcach zostaje woda. Za pierwszym razem pomyślałam, że chyba miałam mokre ręce, ale sytuacja powtarzała się za każdym razem. 


Nie mam zupełnie pojęcia o co chodzi i dlaczego tak jest. Krem posiada przyjemny, czekoladowy zapach, kusi niską ceną i rodzimą marką, jednak sposób aplikacji totalnie go dyskwalifikuje. Po kilku próbach poddałam się i większość opakowania zużyłam w kilka dni, jako balsam na suche łydki. Problem jednak pozostał ten sam. Ciężko było wetrzeć produkt, a na dłoniach czułam wodę. 


Czy spotkaliście się kiedyś z podobną sytuacją? Znacie ten krem? 
Chętnie poznam Waszą opinię:)

Kamila