wtorek, 14 lipca 2015

Na co zwaracam uwagę kupując kosmetyk pielęgnacyjny?

Każda z nas od czasu do czasu wybiera się na kosmetyczne zakupy. Niestety, rozmawiając ze znajomymi zaczynam zauważać, że często są one robione zupełnie bezmyślnie. Nie chcę przekonywać, że nie zawsze reklamowane jest najlepsze, bo w teorii każdy to wie. Za to dziś podzielę się z Wami kryteriami, jakimi posługuję się planując zakupy.

źródło

1. Nauczona doświadczeniem kupuję jedynie, gdy faktycznie czegoś potrzebuję. Odczuwam jeszcze skutki niepohamowanego kupowania z początków blogowej działalności i wiem, że nie chcę więcej robić niepotrzebnych zapasów. Oczywiście wciąż szukam ciekawych promocji, ale zaczynam się za nimi oglądać, gdy widzę, że dany kosmetyk chyli się ku końcowi, a nie gdy jeszcze dwa podobne czekają w kolejce.


2. Działanie produktu to najważniejszy punkt, a jednak najtrudniejszy do sprawdzenia przed zakupem. Pomocne są informacje podane na opakowaniu przez producenta, jednak należy do nich podchodzić z pewną rezerwą. 

Przede wszystkim:
  • Pamiętajmy, że jeśli przyjaciółka zachwyca się danym kosmetykiem, nie znaczy to, że u nas będzie działał podobnie. Każda z nas jest wyjątkowa, posiada inny rodzaj cery, stąd też różne potrzeby. 
  • Często lubimy wracać do produktów, które dobrze działały w przeszłości. Należy jednak wziąć pod uwagę, że producent mógł zmienić skład, a nawet jeśli nie, to potrzeby naszej skóry po kilku miesiącach mogą być zupełnie inne. Różnice możemy poczuć także w trakcie zmieniających się pór roku.
  • Nie ma kosmetyków multi-funkcyjnych. Nie wierzymy w działania typu 10 w 1
  • Najważniejsze jest przeznaczenie i główne działanie. Prosty przykład:  żel do mycia twarzy ma dokładnie oczyszczać i pozbywać  się resztek makijażu, fajnie jeśli przy tym nie ściąga skóry, ale nie liczę na działanie nawilżające.
  • Mimo, że w przypadku kosmetyków sprawdza się powiedzenie "mniej znaczy więcej", to jednak czasami warto rozpatrzyć potrzebę zakupu dwóch podobnych produktów. Jeśli masz skórę bardzo suchą, ale potrzebujesz kremu na dzień, wybierz lżejszy, na którym lepiej utrzyma się makijaż, a gęstszy i bardziej odżywczy - zostaw na noc.
  • Jeśli nie znasz się na składach, lepiej odpuść sobie kupowanie kremów dedykowanych dla osób z innej kategorii wiekowej.
UWAGA!
Coraz więcej półproduktów oraz kosmetyków profesjonalnych możemy bez problemu kupić w drogerii. Przestrzegam wszystkich, którzy nie mają specjalistycznej wiedzy! Bezmyślne stosowanie chociażby kwasów może być naprawdę niebezpieczne. Czasami warto zaufać specjalistom: zapytać o poradę lub udać się na zabieg do gabinetu. 

źródło

3. Skład - to dla mnie, obok działania, najważniejsze kryterium. 

Biorąc do ręki opakowanie kosmetyku, wstępnie zapoznaję się komu go producent dedykuje oraz jak stosować, a następnie zerkam na skład. O tym, jak je czytać planuję napisać osobny post, bo jest to łatwiejsze, niż się może wydawać. 

Z takich ogólników warto wiedzieć, że składniki wypisywane są w kolejności od najwyższego do najniższego stężenia. Warto więc sprawdzić, czy wyciąg lub olej, który ma mieć główne działanie nie znajduje się na końcu składu. 
Jeśli macie wrażliwą bądź skłonną do zapychania skórę, warto poczytać jakie substancje mogą działać komedogennie (np. parafina) lub czego unikać, jeśli jesteście alergikami. 
A najprościej - najczęściej im krótszy skład, tym lepiej.

4. Marka - jako dziecko lat 90-tych pamiętam reklamy i twierdzenia, że najlepsze są francuskie kosmetyki. Niestety, wiele osób żyje w takim przekonaniu do teraz. A to nie zawsze tak, że wyższa cena idzie w parze z jakością. Jestem miłośniczką polskich marek i niesamowicie cieszę się widząc, jak rozwinął się polski rynek w ostatnich latach. Przy każdej możliwej okazji będę apelować, by mając wybór spróbować rodzimych produktów!

5. Cena, to na pewno ważny aspekt dla wielu z nas, również dla mnie. Jestem w stanie zapłacić więcej, jeśli widzę, że skład naprawdę robi wrażenie. Podobnie, mogę zapłacić więcej za podkład, czy krem do twarzy, ale nie widzę sensu kupować drogich żeli pod prysznic. Na pocieszenie dla tych, którzy nie lubią wydawać dużo pieniędzy, powtórzę się: nie zawsze tańsze znaczy gorsze.

źródło

7. Na samym końcu listy jest wygląd i zapach kosmetyku
Nie jest to tak ważne, jak poprzednie punkty, nie mniej będąc kobietą zwracam uwagę na całokształt i lubię ładne opakowania, miłe oku kształty i czytelną, schludną czcionkę.

Zapach również nie jest obojętny dla mojego nosa. Uwielbiam, gdy kosmetyk ładnie, ale nienachalnie pachnie. Szczególnie nie przepadam za mocno perfumowanymi balsamami do ciała. 
Jeśli w przeszłości miałyście alergię na kosmetyki, lepiej wybrać produkt bezzapachowy.


I to chyba tyle, jeśli chodzi o mój subiektywny pogląd na temat  tego, na co zwrócić uwagę wybierając się na kosmetyczne zakupy. Dajcie znać w komentarzach, czym wy się kierujecie, może o czymś zapomniałam. 
Jak zapatrujecie się na takie poradniki na moim blogu? Macie ochotę na więcej?

Pozdrawiam,
Milka:)